środa, 23 listopada 2016

AKTORZY I REKWIZYTY PRZED SPEKTAKLEM



Aktorzy (Anna Lenczewska, Jan Mancewicz i Robert Żurek) oraz rekwizyty przed gościnnym spektaklem "Stołu z powyłamywanymi nogami" w Teatrze im. Witkacego w Zakopanem. 

Foto Jan Mancewicz

niedziela, 13 listopada 2016

O CHODZENIU PO SCENIE (Z AUTODEMASKACJĄ NA KOŃCU)


Ten rysunek - jeśli potraktować go jako schemat sceny odnosi się także,do zachowań aktorów podczas prób, a potem na spektaklach (co potwierdzam 30-letnia praktyką w zawodzie reżysera).
Aktorzy obdarzeni dużym ego zawsze na początku włażą na środek sceny, przed wejściem robiąc tzw. dramatyczną pauzę, celem wyakcentowania owego ego. Jedyny sposób na to, aby ich ze środka przegonić - to zabrać stamtąd światło, wtedy będą krzyczeć: "Swiatełko na mnie, proszę!, trzeba im odpowiedzieć, że się reflektor zepsuł - będą się wtedy błąkać po scenie , mówiąc "szukam światła". Ale przynajmniej nie będą stać stadnie na środku.
Są też tacy, którzy łażą lunatycznie po proscenium - jest to przedświadoma gra aktorska, która bardzo rzadko zmienia się w świadomą.
Z tym superego - czarnym charakterem po prawej niezupełnie się zgadzam, aczkolwiek zetknąłem się i z takimi, którzy stawali na tym miejscu spoglądając spode łba na partnerów (a na reżysera w szczególności), jakby wszystkim kolektywnie chcieli spuścić wpierdol.
Bardziej jednak ta przestrzeń zgadza się z przestrzenią po lewej, to znaczy z przestrzenią aktorów, którzy aktorstwo wyparli ze swojej świadomości i grają w sposób niepostrzeżony i tajny - przemykając jak najbliżej kulis, jakby chcieli uciec ze sceny i schować się za tymi kulisami, a najchętniej to porobić na drutach w garderobie.
Zbliżamy się do tyłów sceny - czyli nieświadomych aktorów. Wydaje im się, że skoro są w tyle sceny, to ich nie widać, a więc dłubią w nosie, szeptem obgadują kolegów, a nawet zasypiają. Niektórzy liżą szafę.
No i w końcu autodemaskacja (coming out?): moje ulubione miejsce to sfera ID. Lubię aktorów w cieniu i mroku i w ogóle w tyle tyłów. Gdyż (cytuję Wikipedię): "Id reprezentuje wewnętrzny świat subiektywnych doznań i nie posiada żadnej wiedzy o rzeczywistości obiektywnej." I jeszcze jak dowiedziałem się, że odpowiednikiem jest "Id" komponent dziecka to na pewno tyły, mroki i cienie to moja piaskownica. Przecież jakoś musiałem sobie zapracować na ksywę "książę ciemności" używaną przez aktorów mojego małego, podziemno - piwnicznego teatru.
PS. Rysunek pochodzi z książki Davida Wilesa "Krótka historia przestrzeni teatralnych", PWN 2012, którą czyta się (w świetnym przekładzie Łukasza Zaremby) znakomicie - polecam!

Wiesław Hołdys

czwartek, 3 listopada 2016

CO SIĘ MOŻE STAĆ, GDY OBRAZY UCIEKNĄ Z RAM?




Mogę zaryzykować stwierdzenie, że szczęśliwcami byli ci, którzy słonecznego 14 września 2016 znaleźli się na dziedzińcu Muzeum Archeologicznego w Krakowie i uczestniczyli w jedynej prezentacji „Bitwy naprzeciw wolności – akcji wraz z koncertem”. Pokaz stanowił efekt pracy warsztatowej aktorów i studentów Konserwatorium Teatralnego w Lyonie związanych z Theatre des Asphodeles oraz aktorów, muzyków i stażystów Teatru Mumerus.

środa, 19 października 2016

Przygarnij Ampucia czyli bestiariusz Mumerusa



Nie lubię, gdy wmawia się, że sztuka powinna zmuszać do myślenia. To życie powinno zmuszać swojego odbiorcę do myślenia, a sztuka powinna ciągnąć go za kark ku górze, gdy kolejne wydanie „Wiadomości” odbiera sen zaoranym źrenicom.
Nie lubię, gdy w teatrze wciąż powtarza się słowa, bez znaczenia. Gdy muszę znosić kolejne, efekciarskie projekcje wideo, które po Fabryce Krystiana Lupy stały się irytującym nowotworem z tendencjami do przerzutów na kolejne produkcje teatralne.
Nudzi mnie, gdy spektakl, nie może się obyć bez epatowania nagością, której funkcji zapomnieli współcześni twórcy.
Pokonana, zamykam oczy, gdy stałym elementem każdej kulminacyjnej sceny w spektaklu jest dźwięk dzwoniącego telefonu, bo przecież jego właściciel, wracając z teatru nie może zapomnieć o kupieniu pomidorów.
Narzekania rozkapryszonego bachora, krytykującego teatralne wydumiska Uznanych, Nagradzanych, Wtórnych…
Niekoniecznie.


piątek, 20 maja 2016

Danse macabre



Fragment spektaklu Teatru Mumerus "Stół z powyłamywanymi nogami. Na stole i pod stołem"
Scenariusz i reżyseria: Wiesław Hołdys
Aktorzy: Anna Lenczewska, Jan Mancewicz, Robert Żurek
Kostiumy i rekwizyty: Katarzyna Fijał
Muzyka: Michał Braszak
Współpraca: Agnieszka Dziedzic, Maria Śmiłek, Tadeusz Przybylski
Realizacja nagrania wideo: Bogusław Kornaś

Spektakl zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.
Partner: Stowarzyszenie Teatrów Nieinstytucjonalnych STeN
Nagroda Marka Radia Kraków za najciekawsze wydarzenie kulturalne w Krakowie w styczniu 2016.

Premiera - listopad 2016

czwartek, 7 kwietnia 2016

MUMERUS W SWISS



Przeglądamy sobie magazyn linii lotniczych SWISS rozdawany pasażerom na pokładach samolotów, aż w kwietniowej edycji znajdujmy coś takiego: Teatr Mumerus został wymieniony (obok Kazimierza i Hali Targowej) jako jedno z trzech najbardziej ekscytujących miejsc w Krakowie, a nawet jako najbardziej ekscytujący teatr w Polsce.

sobota, 2 kwietnia 2016

LENIWIEC


"Archopitecus - zwierz amerykański, nazwany leniwym, a to dla bardzo leniwego chodu swego. Za dni piętnaście ledwo na rzucenie kamienia zajdzie. Na drzewo wysokie, aby wyczołgał się, dwóch albo trzech dni potrzebuje; do czego mu długie pomagają pazury, właśnie jak trzy palce. Gdy co porwie w swoje łapy, pazury póty trzyma, aż zdechnie owa rzecz.
Ksiądz Torus, Jezuita, gdy temu kijem pogroził, ten się kija uchwycił pazurami, iż od owej laski na dwóch belkach położonej wisiał dni 40, z podziwieniem Spektatorów. W nocy tylko zwykł śpiewać: ha ha ha &c. owym koncertem i harmonią, jak idą noty muzyczne: la sol fa mi re.
(X. Benedykt Chmielowski, Nowe Ateny Albo Akademiia Wszelkiej Scyencyi Pełna, 1745 - 1746)"


Ten tekst wykorzystaliśmy w pierwszym spektaklu Teatru Mumerus pt. "Mumerus" (1999r.), który był adaptacją tej pierwszej polskiej encyklopedii, a nazwa Teatru to nazwa pewnego zwierzęcia opisanego przez X Chmielowskieg.

Figurka na obrazku przedstawiająca leniwca kupiona na bazarze Tomex w Nowej Hucie.